Skip to content
Menu
Smocze wycieczki
  • na rowerze
    • Mapa smoczych tras rowerowych
    • Green Velo
    • Velo Baltica R10
    • Velo Dunajec
    • Velo Czorsztyn
    • zachodnia granica (Nysa-Odra)
    • Wokół Zalewu Szczecińskiego
    • Wiślana Trasa Rowerowa
    • Nadwarciański Szlak Rowerowy
  • na spacerze
    • figurki
  • w książkach
    • Książki z Krakowem w tle
    • Książki z górami w tle
  • w kuchni
  • Kraków i okolice
    • Szlak krakowskich murali
    • szopki krakowskie
  • góry
    • Mapa smoczych wycieczek górskich
    • Korona Gór Polski
    • Tatry
    • Beskidy
      • Beskid Niski
      • Beskid Sądecki
      • Pieniny i Spisz
      • Gorce
      • Beskid Wyspowy
      • Beskid Makowski
      • Beskid Mały
      • Beskid Żywiecki
      • Beskid Śląski
    • Góry Świętokrzyskie
    • Sudety
  • Smoki
  • Kontakt
Smocze wycieczki
Muzeum Wsi Kieleckiej - chałupy

Kielce – Kraków, czyli zamek Chęciny, świętokrzyski skansen i prawie 100km w deszczu

Opublikowano 2026-07-192026-07-21

Tym razem pokonujemy rowerami trasę Kielce – Kraków. To ok 200 km w większości ścieżkami rowerowymi i małymi dróżkami z wieloma atrakcjami po drodze. Piękne i ciekawe tereny!

Rodzaj trasy:długodystansowa
Szlak:lokalne szlaki, brak szlaków, Eurovelo 11, Wiślana Trasa Rowerowa
Liczba kilometrów:205 km
Trudność:łatwa / bardzo łatwa
Przewyższenia:1150 m ↑ 1200 m ↓
Podłoże:każde możliwe (poza płytami betonowymi)
Drogi:dużo ścieżek rowerowych, drogi o małym, średnim i dużym natężeniu ruchu, ścieżki i drogi leśne i polne
Atrakcje dodatkowe:Jaskinia Raj, zamek w Chęcinach, dwór starostów chęcińskich, Centrum Nauki Leonardo Da Vinci, Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, lasy świętokrzyskie, Busko-Zdrój
Ślad GPX


Plan na wycieczkę jest. Szukamy noclegu (w Busku jest kilka opcji) i dojazdu. I tu pojawia się problem. Są rano w sobotę dwa pociągi do Kielc, ale w jednym i w drugim jest tylko 1 miejsce rowerowe. Ratuje nas flixbus, który jedzie o podobnej porze do Helsinek właśnie przez Kielce. No to jedziemy!

Kielce

Z autobusu wysiadamy w Kielcach na dworcu autobusowym – w tym samym miejscu, gdzie zaczynaliśmy przygodę z Green Velo na odcinku Kielce-Przemyśl.

dworzec autobusowy w Kielcach
dworzec autobusowy w Kielcach

Podjeżdżamy pod dworzec PKP i ul. Sienkiewicza dojeżdżamy do Silnicy. Wzdłuż tej rzeczki jedziemy do Kadzielni.

Kielce
Kielce
Kielce
Kielce

Jako że poprzednio Kadzielnię widzieliśmy z góry, tym razem decydujemy się przejechać przez nią. Okazuje się, że nie da się dołem dostać na drugą stronę, więc robimy rundkę po rezerwacie i wyjeżdżamy na ul. Pakosz. Na tym terenie są liczne skały wapienne z dużą liczbą jaskiń – można je nawet zwiedzać. My mamy dziś w planach inną jaskinię, więc jedziemy dalej.

Kadzielnia
Kadzielnia

Jaskinia Raj

Z Kielc wyjeżdżamy szlakiem Green Velo, ale dość szybko go opuszczamy na rzecz ścieżki przez las. Przejazd ten okazuje się bardzo ciekawy, bo co chwilę można się poczuć jak na pump tracku 🙂 W końcu z lasu musimy wyjechać (kończy się nasza ścieżka) i przejeżdżamy na drugą stronę ul. Krakowskiej na ścieżkę rowerową. Ścieżka dosłownie zaraz się kończy i trzeba jechać drogą – przy czym warto jechać prosto al. Górników Staszicowskich. My na moment odbijamy do ul. Krakowskiej i wydaje się, że to dobry przejazd, ale w którymś momencie spokojna uliczka się kończy i musimy wjechać na paręnaście metrów na pobocze ul. Krakowskiej – nic przyjemnego.

Dalej jedziemy już cały czas ścieżką rowerową wzdłuż tejże dużej, ruchliwej ulicy. Mijamy miejscowości Słowik, Zagrody i Nowiny. W końcu ścieżka rowerowa się kończy – żeby nie narażać się ponownie na pobocze ul. Krakowskiej, odbijamy lekko w prawo i wydeptaną ścieżką przez trawę i małą rzeczkę docieramy do drogi wiodącej już prosto do jaskini Raj.

Nowiny
Nowiny

A w jaskini niespodzianka. Kupujemy bilety, już mamy płacić, a pani kasjerka mówi, że wejście o 12. Ale jest około 10. „To tylko 2 godziny”. Grzecznie podziękowaliśmy. Za dwie godziny to my będziemy już daleko stąd. A i atrakcji dzisiaj jeszcze mamy sporo. Więc niestety nie powiemy Wam, czy rzeczywiście jest to atrakcja warta zobaczenia. Jak widać, bez kupionych online biletów lub dużego zapasu czasu, nie warto tu nawet podjeżdżać.

Jaskinia Raj
Jaskinia Raj

Za to przejazd od jaskini Raj do Chęcin wynagrodził rozczarowanie brakiem wejścia do jaskini. Zamiast jazdy obok ruchliwej drogi na wprost, my przejeżdżamy przez całkiem przyjemny lasek. Jest tu nawet czarny szlak rowerowy, więc całość jest przejezdna. Trudno tylko znaleźć wjazd na ten szlak – tuż przy budynku kawiarni. A za lasem jedziemy asfaltem przez wioski i przedmieścia.

Chęciny

Chęciny same w sobie nie robią większego wrażenia. Widać, że część ulic była niedawno remontowana, bo jedziemy eleganckim asfaltem – częściowo są tu ścieżki rowerowe. Bliżej centrum robi się gorzej, bo nie dość, że pojawiają się kocie łby, to jeszcze jest pod górkę. Ryneczek jest niewielki i nie znajdujemy kawiarni. Do kawiarni dopiero musimy dojechać. Wjeżdżamy pod górkę (ale już znowu asfaltem) na wzgórze z zamkiem i tam na parkingu trafiamy na kawę i ciacho.

deser pod zamkiem Chęciny
deser pod zamkiem Chęciny

Musimy nabrać sił przed wyjeżdżaniem wyżej na wzgórze pod sam zamek 🙂 Niezbyt szeroką alejką spacerową z budkami i straganami z pamiątkami wyjeżdżamy na Górę Zamkową pod kasę biletową. Wzdłuż alejki spotykamy też królów i ich rycerzy i królowe – są tu m.in. królowa Bona 🙂

Góra Zamkowa
Góra Zamkowa
figury pod zamkiem w Chęcinach
figury pod zamkiem w Chęcinach

Na zamek dostajemy się bez problemu – bilety są. Nie jest zbyt duży, więc na spokojne zwiedzanie trzeba przeznaczyć ok 45 minut. Na niższym dziedzińcu odbywają się gry i zabawy dla dzieci, natomiast w pozostałych częściach budowli jest spokojniej. Choć turystów jest sporo.

zamek Chęciny
zamek Chęciny
zamek Chęciny - dziedziniec
dziedziniec

Zamek to są ruiny, nie zachowało się dużo, a wyposażenia pomieszczeń nie ma żadnego. Są za to inne atrakcje. W jednej części są wywieszone herby rycerskie, w innej ustawione są średniowieczne narzędzia tortur.

herby polskie
herby polskie
zamek Chęciny - narzędzia tortur
narzędzia

Szkoda tylko że nie ma jakiejś mapki, a informacje o zamku są skąpe – znaleźliśmy 2 tablice dotyczące konkretnego fragmentu ruin. Można odsłuchać audio przewodnik z kodów QR, ale są to tylko bardzo krótkie nagrania. Przez cały czas pobytu na zamku nie dowiedzieliśmy się, czemu ma on 3 wieże.

zamek Chęciny - opisy
opisy

Bo największą atrakcją zamku są właśnie wieże. Wieży jest 3, a na dwie skrajne można wejść. Widok z nich jest super: na Chęciny, na Góry Świętokrzyskie, na wioseczki wokół. Przy dobrej pogodzie podobno widać stąd Tatry – nam się nie udało ich dojrzeć, ale na horyzoncie na pewno widzieliśmy Beskidy, więc pewnie i zobaczenie Tatr jest możliwe. No i oczywiście można zobaczyć sam zamek z innej perspektywy 🙂

zamek Chęciny - wieża zachodnia
wieża zachodnia
zamek Chęciny - wieża wschodnia
wieża wschodnia
zamek Chęciny - widok na miasto
widok na miasto

Po zwiedzaniu udajemy się w dalszą drogę. Zjeżdżamy asfaltem w stronę Podzamcza Chęcińskiego. Samochodów nie ma dużo, więc zjazd jest czystą przyjemnością, a na dodatek towarzyszy nam w nim widok na zamek z jeszcze innej perspektywy. Czy on nie wygląda jak jakiś parowiec?!

widok na zamek w Chęcinach
widok na zamek w Chęcinach

Podzamcze

Żeby bezpiecznie dostać się do Podzamcza, unikając ruchliwej drogi, musimy skręcić z fajnego asfaltu na dziki przejazd przez trawę (nie zagapcie się tu, bo aż kusi by jechać dalej prosto w dół asfaltem!). Ale dzięki temu wystarczy, że tylko przejedziemy na drugą stronę drogi i już jesteśmy na miejscu. Tu czekają na nas kolejne atrakcje: dwór starostów chęcińskich i park. Wyglądają bardzo okazale!

dwór starostów chęcińskich
dwór starostów chęcińskich
dwór starostów chęcińskich - park
dwór starostów chęcińskich – park

Tutaj koniecznie warto przejechać kawałek dalej za park. Trafiamy tu pod Centrum Nauki Leonardo Da Vinci. Nie wchodzimy do środka budynku (a pewnie jest tam ciekawie), ale i na zewnątrz jest tu co robić. Są tu stanowiska z różnymi prostymi doświadczeniami fizycznymi – ekstra są doświadczenia optyczne!

Centrum Nauki Leonardo Da Vinci
Centrum Nauki Leonardo Da Vinci
Centrum Nauki Leonardo Da Vinci
Centrum Nauki Leonardo Da Vinci

Gdy „bawimy” się w tym ogrodzie doświadczeń, wybija godzina 12 – właśnie wchodzilibyśmy dopiero do jaskini Raj 😉

Tokarnia – Muzeum Wsi Kieleckiej

Z Podzamcza wyjeżdżamy małą uliczką i niestety po chwili jesteśmy zmuszeni wjechać na większą drogę. Szczęśliwie nie ma bardzo dużego ruchu, a my pedałujemy mocniej i szybko dojeżdżamy na miejsce. Jesteśmy w Tokarni w Muzeum Wsi Kieleckiej.

Muzeum Wsi Kieleckiej
Muzeum Wsi Kieleckiej
Muzeum Wsi Kieleckiej - chałupy
domy w skansenie

Skansen podoba nam się bardzo – nie jest tak duży jak ten w Sanoku, ale już z tym w Nowym Sączu i z tym we Wdzydzach można go porównać. Zaczynamy w sektorze małomiasteczkowym, dalej jest sektor wyżynny, dworsko-folwarczny, świętokrzyski, lessowy i nadwiślański. Wszystkie sektory to nie tylko budynki, ale też zaaranżowane otoczenie i nasadzenia. Oprócz kwietnych ogródków przy bogatszych chatach, znajdziemy tu pole zboża i zagrodę z kozami. W innej zagrodzie czekają na nas króliki, a w jednym z gospodarstw pod drzewem pasie się krowa.

Muzeum Wsi Kieleckiej - spichlerz
spichlerz
Muzeum Wsi Kieleckiej - dwór
dwór

Do niemal wszystkich chat można wejść – część z nich pokazuje życie w takich domach i chatach, a część jest zaaranżowana w specjalny sposób. Jest np. dom lekarza, dom rzeźbiarza, dom szewca, dom włókiennika i wiele innych, a także apteka i szkoła.

Muzeum Wsi Kieleckiej - wnętrze domu medyka
wnętrze domu medyka
Muzeum Wsi Kieleckiej - kuchnia w dworze
kuchnia w dworze

Co wyróżnia ten skansen od podobnych muzeów, w których do tej pory byliśmy, to to, że nie tylko do chat i domów można wchodzić. Można tu wejść też do wiatraka i do młyna, a w środku zobaczyć myśl techniczną tamtych czasów.

Muzeum Wsi Kieleckiej - wiatrak wnętrze
wiatrak wnętrze
Muzeum Wsi Kieleckiej - wiatrak
wiatrak

Ciekawostką jest też kościół usytuowany w sektorze małomiasteczkowym niedaleko wejścia – odbywają się w nim uroczystości. I nawet podczas naszego zwiedzania skansenu, trafiliśmy akurat na czyjś ślub. Taka dodatkowa atrakcja.

Muzeum Wsi Kieleckiej - kościół
kościół

Na spacer po skansenie zeszło nam ponad 2 godziny – weźcie więc spory zapas czasu planując wycieczkę w tych okolicach!

Pińczów

Z Tokarni wydostajemy się między domkami jednego z osiedli. Dalej czeka na nas droga polna i leśna. Mijamy staw wędkarski, a tylko od czasu do czasu pojawia się piasek na drodze. Ogólnie jedzie się tu super i może ze dwa razy trzeba było fragment przepchać rower przez piach.

lasy pod Chęcinami
lasy pod Chęcinami

Dalej znowu wsie i większa droga. Jedziemy wzdłuż Nidy, więc niestety rajduje tu sporo aut z kajakami. Ale za to widoki są bardzo ładne. W Sobkowie mijamy zamek, a sporo dalej w miejscowości Stawy mijamy odnowiony dworek. Jedziemy raczej zwykłymi drogami, ale z niewielkim ruchem.

dworek w Stawach
dworek w Stawach

Aż dojeżdżamy do Pińczowa, który nas mocno zaskakuje swoją wielkością. Mają całkiem przyjemny ryneczek, a aktualnie remontują dworzec i kolejkę wąskotorową, która w przyszłości ma być lokalną atrakcją. Chcieliśmy jeszcze zobaczyć Pałac Wielkopolskich, ale niestety jest w głębi za ogrodzeniem i zamkniętą bramą.

Pińczów
Pińczów

Teraz czeka na nas wyjazd pod górkę. A dalej przyjemny płaski asfalcik i super ścieżka rowerowa wzdłuż drogi nr 766. Aż żal z tej ścieżki zjeżdżać, ale szybko okazuje się, że było warto. Kolejne 10km jedziemy cały czas przez las – najpierw szuterkiem premium, a potem (jeszcze większe zaskoczenie) piękną, asfaltową ścieżką rowerową.

wyjazd z Pińczowa
wyjazd z Pińczowa
ścieżka rowerowa między Pińczowem a Buskiem
ścieżka rowerowa między Pińczowem a Buskiem
ścieżka rowerowa między Pińczowem a Buskiem
ścieżka rowerowa między Pińczowem a Buskiem

Takimi ścieżkami asfaltowymi dojechalibyśmy pewnie prosto do Buska-Zdroju, jednak na nas czeka jeszcze jedna atrakcja po drodze: sosna w Wełeczu. Brzmi mało imponująco, ale na miejscu okazuje się, że rzeczywiście było warto tu podjechać – sosna ta wygląda jak mocno przerośnięte bonsai z kilkoma pniami i konarami wygiętymi pod kątem 90 stopni. Wyjątkowo ciekawe!

sosna w Wełeczu
sosna w Wełeczu
sosna w Wełeczu
sosna w Wełeczu

Busko-Zdrój

Od Wełecza i sosny do Buska-Zdroju jest już niedaleko. Tu mamy zaplanowany nocleg, więc udaje nam się zobaczyć trochę sanatoryjnego życia nocnego z muzyką i dancingami w knajpach w parku zdrojowym i kolorową fontanną.

Busko Zdrój - fontanna
fontanna

Rano bardziej eksplorujemy miejscowość – począwszy oczywiście od tężni, przez park zdrojowy po zabytkowe sanatorium.

Busko Zdrój - tężnia
tężnia
Busko Zdrój - sanatorium
sanatorium

Znajdujemy też 2 ciekawe rzeźby: pomnik kolarza i ruchomą rzeźbę 3D, w której można odbić swoją sylwetkę.

Busko Zdrój - rzeźba 3D
rzeźba 3D
Busko Zdrój - pomnik kolarza
pomnik kolarza

A przy kaplicy św. Anny w parku zdrojowym od strony ul. 1 maja trafiamy na napis z nazwą miejscowości. To już chyba wszystkie tutejsze atrakcje, więc możemy ruszać w dzisiejszą drogę: a przed nami dziś ok 110 km. Jak na złość zaczyna padać i wszystko wskazuje na to, że cały dzisiejszy dzień spędzimy mniej lub bardziej w deszczu. Tym bardziej nie zatrzymujemy się już tu dłużej (jest już 10:30…) i wyjeżdżamy z Buska, po drodze przejeżdżając przez ciekawą architektonicznie kładkę pieszo-rowerową nad ul. Starkiewicza.

Busko Zdrój
Busko Zdrój
Busko Zdrój - kładka pieszo-rowerowa
kładka pieszo-rowerowa

Aż do Wiślicy, a dokładniej mówiąc aż do Koniecmostów jedziemy lokalnymi drogami – dzisiaj nie mija nas dużo samochodów. Gdyby nie ten deszcz, jechałoby się całkiem w porządku.

Eurovelo 11

W Koniecmostach wjeżdżamy na ścieżkę rowerową. Od tego miejsca aż do Proszowic zrobiona już jest trasa Eurovelo 11 – jest to super ścieżka rowerowa, która wije się z dala od drogi z samochodami, głównie przez pola uprawne. Jest więc bezpiecznie i malowniczo. Mimo deszczu (a może właśnie tym bardziej w deszczu) jedzie się tu sprawnie i przyjemnie. W kilku miejscach mijamy MORy. Jedynym minusem jest to, że w wielu miejscach na tym super asfalcie jest ziemia z pól rozjechana przez maszyny rolnicze – przy ładnej pogodzie pewnie nawet nie zwrócilibyśmy na to uwagi, dziś cali jesteśmy opryskani mokrym błotem… Ale nie ma co narzekać, bo trasa jest pierwsza klasa!

EuroVelo 11 - ścieżka Koniecmosty - Proszowice
EuroVelo 11 – ścieżka Koniecmosty – Proszowice
chomik na rowerze
chomik na rowerze
EuroVelo 11 - MOR
EuroVelo 11 – MOR

Kazimierza Wielka

W Kazimierzy Wielkiej na moment zjeżdżamy z trasy do centrum, żeby zjeść jakiś obiad i przez chwilę ogrzać się i trochę podsuszyć w knajpce. Omija nas przez to jezioro Małoszówka – ale przy tej pogodzie i tak to rekreacyjno-plażowe miejsce nie byłoby specjalną atrakcją. Zamiast tego przejeżdżamy przez park miejski i możemy zobaczyć pozostałości po cukrowni i inną wodną atrakcję miasta: Stawy Kazimierskie.

Kazimierza Wielka - park miejski
park miejski
Kazimierza Wielka - cukrownia
cukrownia
Kazimierza Wielka
Kazimierza Wielka

Za Kazimierzą ponownie trafiamy na Eurovelo 11 i piękną asfaltową ścieżkę rowerową. Wjeżdżamy do Małopolski i w końcu pojawiają się oznaczenia trasy (nie żeby wcześniej jakieś drogowskazy były konieczne, trudno się tu zgubić).

Kazimierza Wielka - park miejski
park miejski
EuroVelo 11 - drogowskaz
EuroVelo 11 – drogowskaz
EuroVelo 11 w okolicy Kazimierzy Wielkiej
EuroVelo 11 w okolicy Kazimierzy Wielkiej

Nie dojeżdżamy do Proszowic, bo odcinek Kraków-Proszowice nie jest jeszcze zrobiony, a jazda zwykłą drogą z samochodami to byłoby tu proszenie się o nieszczęście (nawet autem nie lubimy jeździć tą drogą). Podkradliśmy gpx i pomysł na ominięcie tego fragmentu od @VeloMalopolska – w Kościelcu zjeżdżamy z Eurovelo na południe i lokalnymi drogami do Nowego Brzeska. Tylko sama końcówka tuż przez miastem i dalej przejazd przez most przez Wisłę są mało przyjemne ze względu na duży ruch samochodowy – na szczęście nie jest to długi odcinek. Po drodze jeszcze mamy małe dodatkowe atrakcje: stawy i pałac w Pławowicach.

pałac w Pławowicach
pałac w Pławowicach

Wiślana Trasa Rowerowa

W Nowym Brzesku przejeżdżamy przez most na Wiśle i trafiamy na Wiślaną Trasę Rowerową. Od tego miejsca do domu mamy równo 40km. Na dodatek deszcz przestaje padać – no to „ogień na tłoki” i śmigamy asfaltem po wale Wisły.

WTR drogowskaz
WTR drogowskaz
WTR
WTR
logo WTR
logo WTR

Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TAGI:

Beskid Mały Beskid Wyspowy Beskidy Blue Velo Dolinki Krakowskie Dolnośląskie EuroVelo Eurovelo 10 Eurovelo 13 figurki Gorce Green Velo góry Korona Gór Polski Kraków książki Kujawsko-Pomorskie Lubelskie Lubuskie Małopolska miasto miasto powiatowe murale na północ od Krakowa na zachód od Krakowa Nysa-Odra okolice Krakowa park narodowy Pieniny Podkarpacie Podlasie Pomorskie rower smoki spacer Sudety Suwalszczyzna Szlak krakowskich murali Tatry Velo Baltica Velo Małopolska Warmia Warmińsko-mazurskie Wielkopolska Wiślana Trasa Rowerowa wędrówka Zachodniopomorskie zamek Śląsk Świętokrzyskie

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Najnowsze posty:

  • Kielce – Kraków, czyli zamek Chęciny, świętokrzyski skansen i prawie 100km w deszczu
  • Nowe figurki smoków 2026
  • Sówki, liski, jeżyki i inne zwierzątka w Karkonoszach
  • Korona Gór Polski: Ślęża
  • Korona Gór Polski: Skopiec
  • Kocioł Małego i Wielkiego Stawu

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Współpraca:

Smocze przepisy kulinarne Aspekt ubezpieczenia

Smok poleca:

Velo Małopolska EuroVelo GreenVelo Szlak Wokół Tatr Rowerem przez Pomorze Zachodnie Polskie Parki Narodowe Polskie Parki Krajobrazowe Rowerowa Małopolska

Tagi:

Beskid Wyspowy Beskidy Dolnośląskie EuroVelo Eurovelo 10 Eurovelo 13 figurki Green Velo góry Korona Gór Polski Kraków książki Małopolska miasto miasto powiatowe na zachód od Krakowa okolice Krakowa park narodowy Pieniny Podkarpacie Podlasie Pomorskie rower smoki spacer Sudety Velo Baltica Velo Małopolska Wielkopolska Wiślana Trasa Rowerowa wędrówka Zachodniopomorskie zamek Śląsk Świętokrzyskie

©2026 Smocze wycieczki | Powered by SuperbThemes