Najwyższy punkt w Bieszczadach to równocześnie jedno z najbardziej obleganych miejsc z tych górach. Czy rzeczywiście Tarnica powita nas tłumem ludzi?
| Rodzaj trasy: | od A do B |
| Szlak: | czerwony (+żółtym dojście na Tarnicę) |
| Liczba kilometrów: | 24 km |
| Trudność: | łatwa (ale długa) |
| Przewyższenia: | 1037 m ↑ 947 m ↓ |
| Schroniska: | – |
| Atrakcje dodatkowe: | widoki na Połoniny, Tarnica |
| Trasa: | Ustrzyki Górne – Szeroki Wierch – Tarnica – Halicz – Rozsypaniec – Wołosate |
| Szczyty: | Szeroki Wierch (1268 m n.p.m.), Tarniczka (1315 m n.p.m.), Tarnica (1346 m n.p.m.), Wierszek Jeleni (1271 m n.p.m.), Halisz (1333 m n.p.m.), Rozsypaniec (1280 m n.p.m.) |
| Pasmo górskie: | Bieszczady |
| GOT: | 34 punkty |
Na Tarnicę wyruszamy czerwonym szlakiem z Ustrzyk Górnych – patrząc na dzisiejszą trasę od drugiej strony, jest to początek Głównego Szlaku Beskidzkiego. Można tu zaparkować na jednym z kilku parkingów w centrum miejscowości albo przyjechać busem, a kursuje ich tu mnóstwo (zwłaszcza od strony Wetliny).
Czerwony szlak na Szeroki Wierch
Najpierw idziemy po asfalcie aż do punktu kasowego. Za nim wkraczamy do lasu i na ścieżkę dydaktyczną, z której sporo możemy dowiedzieć się o lokalnej roślinności.

Po dość długiej wędrówce przez las, wychodzimy z drzew na pierwsze trasy. Pojawiają się powoli pierwsze widoki.


Trafiamy na pierwszy punkt widokowy z ławeczkami i piękną panoramą Bieszczad (oczywiście najlepiej stąd widać Połoninę Caryńską). W dalszej drodze będzie jeszcze kilka takich miejsc odpoczynku.


Przez połoniny maszerujemy dalej aż na Szeroki Wierch. Ścieżka faluje w górę i w dół, musimy pokonać kilka “górek”, a na sam Szeroki Wierch i Tarniczkę wchodzimy po kamiennych schodach.


Szeroki Wierch
Na Szerokim Wierchu, po pokonaniu kamiennych schodów, robimy obowiązkowy krótki postój z widokiem na Tarnicę. Tu też znajdują się ławeczki, na których można odpocząć.


Teraz przed nami zejście po kolejnych schodach i trafiamy na Przełęcz pod Tarnicą. Do tej pory co jakiś czas mijaliśmy się z innymi turystami, ale tutaj jest ich spore zgromadzenie. Ciekawe, jak będzie na Tarnicy… Wychodzimy więc żółtym szlakiem na szczyt.


Tarnica
Na samej Tarnicy ludzi sporo, wszystkie ławeczki zajęte, ale nie ma tragedii, nie ma kolejek czy przepychania się jak na szlakach w Tatrach czasami. Wystarczy chwilę poczekać i zwalnia się miejsce na ławce dla nas. Więcej trzeba się nakombinować, żeby zrobić zdjęcie pod krzyżem bez ludzi, ale i to w końcu jakoś się udaje. Kolejny szczyt Korony Gór Polski zdobyty!



Przełęcz Goprowska
Z Tarnicy ponownie schodzimy na Przełęcz pod Tarnicą. Za plecami zostawiamy większość ludzi i wracamy na czerwony szlak w stronę Przełęczy Goprowskiej. Tu już turystów jest zdecydowanie mniej.


A widok na Tarnicę, Halicz i Rozsypaniec (czyli nasze kolejne punkty wycieczki) roztacza się stąd ekstra.

Halicz i Rozsypaniec
Od Przełęczy Goprowskiej, z której czerwony szlak prowadzi właśnie na Halicz i Rozsypaniec i niebieski szlak na Bukowe Berdo, idziemy już niemal sami. Co jakiś dłuższy czas tylko kogoś spotykamy, kilka osób siedzi na ławkach na Haliczu.


Widoki stąd są wprost oszałamiające. Całe Bieszczady są nasze 🙂



Przechodzimy dalej przez Przełęcz Leszczyckiego. Cały czas towarzyszy nam widok na Tarnicę – zmienia się tylko perspektywa.


Na Rozsypańcu kolejny krótki postój na ławeczkach. Tutaj nie spotykamy nikogo. I tak pozostaje aż do końca zejścia do wiaty. Dopiero w wiacie spotykamy innych ludzi.


Droga do Wołosatego
Od wiaty czeka nas najgorszy fragment drogi: prawie 8km szeroką drogą delikatnie w dół. Idealnie jechałoby się po szuterku tu rowerem, ale jakikolwiek wjazd jest tu zabroniony. Pod koniec pojawia się asfalt, aż w końcu dochodzimy do pozostałości cmentarza w Wołosatem, punktu kasowego i dalej na parking.

Do busa podchodzą jeszcze 3 osoby, przy czym musi być minimum 6 osób, żeby jechać. Dogadujemy się, że zamiast po 10 to płacimy po 12zł od osoby i jedziemy od razu w 5 osób. Kilka minut później jesteśmy z powrotem w centrum Ustrzyk Górnych.
Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
