Szukacie krótkiej, ale wymagającej i niemonotonnej trasy niedaleko Krakowa? Skarby blisko Krakowa – trasa 2 będzie jak znalazł.
| Rodzaj trasy: | pętla |
| Szlak: | czerwony (Skarby blisko Krakowa trasa 2) |
| Liczba kilometrów: | ok 44 km |
| Trudność: | średnia |
| Przewyższenia: | 660 m ↑ 660 m ↓ |
| Podłoże: | szutry, asfalt, dziurawy asfalt |
| Drogi: | drogi leśne, ścieżki rowerowe, CPRy, drogi o małym i średnim natężeniu ruchu |
| Atrakcje dodatkowe: | rynek i park w Skawinie, Las Bronaczowa, Rezerwat Kozie Kąty, Wisła, Skawinka |
| Ślad GPX |
Skarby blisko Krakowa – trasa 2 będzie idealna na krótką wycieczkę czy nawet na niedługi trening rowerowy. Cała trasa ma 44km (+ ewentualny dojazd do trasy) i m.w. w połowie przebiega po górkach, dolinkach, gdzie trzeba mocniej spiąć uda, a w połowie po płaskim, gdzie z kolei można rozwinąć prędkość. Są tu zarówno szutrowe przejazdy (głównie w Lesie Bronaczowa), jak i jazda asfaltami (różnej jakości) przez wsie czy wzdłuż Wisły/Skawinki/kanału Łączany-Skawina. Podoba się?

Na trasie znajdziecie kilka MORów w postaci zadaszonych altanek. Są też czerwone oznaczenia szlaków, a co jakiś czas pojawia się tablica z mapką z zaznaczonym szlakiem.

Pętlę można zacząć w wielu miejscach, ale pewnie najwygodniej w Skawinie. Można tu dojechać na rowerze z Krakowa, jak również dotrzeć pociągiem. Przy parku miejskim i przy basenie są parkingi. Inne parkingi znajdziecie przy boisku w Wielkich Drogach oraz w Radziszowie pod kościołem i przy szkole. Nam najwygodniej włączyć się do pętli szlaku trasy 2 właśnie z tego ostatniego miejsca.
Najpierw jedziemy między domami w stronę lasu. Mijamy Rezerwat Kozie Kąty i wjeżdżamy do Lasu Bronaczowa. Już od początku jest sporo pod górkę, a w samym lesie szuterkiem w dół i znowu do góry. Trzeba tu trochę uważać na koleiny na drodze, ale ogólnie całość jest przejezdna i jazda na tym odcinku daje dużo frajdy. W ładny, weekendowy dzień trzeba tylko uważać na ludzi, którzy tu spacerują (szlak rowerowy w dużej mierze wiedzie razem ze szlakami pieszymi).


Na wyjeździe z Lasu Bronaczowa trafiamy na kapliczkę i dalej w prawo jedziemy drogą mając po prawej las, a po lewej domy. Za zakrętem po kilkudziesięciu metrach ukazuje się nam widok na Krzywaczkę i okoliczne pagórki.

Teraz czeka na nas zjazd szutrową drogą i docieramy do drogi głównej, gdzie musimy włączyć się w ruch samochodowy. Najpierw na lewo aż do ronda, na rondzie w prawo. Po niecałym kilometrze zjeżdżamy z głównej drogi na boczną z mniejszym ruchem. Tu też jest sklep (ważna informacja, bo wcale nie ma ich dużo na trasie poza Skawiną), a za nim kolejny podjazd zakończony oczywiście zjazdem. Ale tu już jest asfalt (choć bardzo kiepskiej jakości).
Przejeżdżamy przez Wolę Radziszowską wzdłuż Cedronu. Dla chętnych polecamy podjechać ul. Szkolną lub Kościelną do centrum wsi zobaczyć stary, drewniany kościół i izbę regionalną (taki mini skansenik).
Za Cedronem, za torami znowu czeka na nas podjazd – początkowo asfaltowy razem z samochodami, dalej już szutrowy spacerowy. Zbliżamy się do Lasu Zawale, spod którego roztacza się ładny widok na okolicę.


Przez Las przejeżdżamy leśną, szeroką drogą po płaskim. A zaraz za lasem ponownie trafiamy na piękne widoki – stąd ładnie widać kościół w Leńczach, co podziwialiśmy już niejednokrotnie m.in. wracając z Lanckorony.


Tu nie rozpędzajcie się za bardzo, bo zaraz kawałek dalej skręcamy w prawo i… z górki na pazurki! 🙂 Kolejno podjazd do Grabi, przejazd przez dość dużą, ruchliwą drogę i znowu zjazd aż do Wielkich Dróg. Na tym odcinku w Sosnowicach znajdziecie kolejny sklep (w niedziele zamknięty!). Cały czas jedziemy w ruchu samochodowym (dzisiaj niemal zerowym) asfaltem dobrej jakości.
W Wielkich Drogach przedostajemy się nad Wisłę i szlak przybiera całkiem inny charakter. Na długi czas żegnamy podjazdy i zjazdy, jedziemy po płaskim – trochę wałami Wisły, kanału Łączany-Skawina i później Skawinki, a trochę drogami przez wsie. W dużej mierze trasa tu pokrywa się z Wiślaną Trasą Rowerową i Velo Metropolis.
Po niecałych 20 km docieramy do Skawiny. Tu przejeżdżamy przez bardzo ładny Park Miejski. Warto też podjechać na Rynek. Oprócz oczywiście sklepów, znajdziecie tu kilka lodziarni i pizzerię ze smaczną pizzą (polecamy!). Warto nabrać sił przed ostatnim odcinkiem.
Do Radziszowa można dojechać teraz bezpośrednio niemal po płaskim bezpiecznym CPR-em wzdłuż głównej drogi. Szlak jednak prowadzi przez Buków, co wiąże się z kolejnym podjazdem! Ale warto, bo po skręcie z Bukowia w prawo docieramy na Wytrzyszczek. A tu widoki są rzeczywiście ładne – w jedną stronę na Skawinę, w drugą na Las Bronaczowa.


I nie oszukujmy się, podjazd od strony Skawiny nie jest tak wymagający, jak ten z rynku w Radziszowie! 🙂 Więc warto 🙂 Na samej górze skręcamy w lewo i łagodnie zjeżdżamy asfaltem aż do miejsca startu.
Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
