Nawet krótka górska wycieczka na, wydawałoby się niewysoki, szczyt może zadziwić. Czym zadziwiła nas Waligóra?
| Rodzaj trasy: | pętla |
| Szlak: | żółty + czarny |
| Liczba kilometrów: | 7 km |
| Trudność: | łatwa / średnia (bardzo strome podejście od Andrzejówki) |
| Przewyższenia: | 240 m ↑ 240 m ↓ |
| Schroniska: | schronisko PTTK Andrzejówka |
| Atrakcje dodatkowe: | ruiny owczarni, widok na Góry Sowie i Masyw Śnieżnika |
| Trasa: | Andrzejówka – Waligóra – Przełęcz pod Szpiczakiem – Andrzejówka |
| Szczyty: | Waligóra (934 m n.p.m.) |
| Pasmo górskie: | Góry Kamienne |
| GOT: | 8 punktów |
Pierwsze zaskoczenie Górami Kamiennymi i Waligórą mamy już na wstępie. Parkuje się tu dosłownie pod schroniskiem.

Andrzejówka
Zaczynamy więc wycieczkę od kawy i malinowej chmurki w schronisku PTTK Andrzejówka. Nie ma tu zasięgu ani dostępu do internetu (jakby co to hasło do wifi jest przy barze). Przy barze znajdujemy pieczątkę KGP/GOT.


Wyruszamy na szlak i tu czeka na nas kolejne zaskoczenie. Czas przejścia żółtym szlakiem na Waligórę do 15 minut. Ale jak to?!


A takto! Kolejne zaskoczenie: Waligóra mała ale stroma. Podejście tu jest może i krótkie, ale gorsze nawet niż na Chełmiec wczoraj 🙂 Zwłaszcza że idzie się sporo po kamieniach, które zjeżdżają pod naszymi stopami. Już dla samego tego szlaku warto się tu wybrać.


Waligóra
Sam szczyt z kolei nie zaskakuje, a jeśli już to raczej negatywnie. Poza kamieniem i tabliczką z napisem z nazwą szczytu, nie ma tu nic. Widoków również.

Idziemy dalej żółtym szlakiem, na pewno nie chcemy schodzić tym stromym odcinkiem. Kawałek dalej spostrzegamy drogowskaz na ruiny owczarni – idziemy więc tam. Wbrew drogowskazowi że to 190 kroków, przejść trzeba ok 300. Ale ruin owczarni przeoczyć się nie da. A widoki z nich są prezentuje się Wielka Sowa. Owczarnia ta była jednym z budynków gospodarskich przy Pałacu Hochbergów usytuowanym na stoku Waligóry (po nim nie ostały się nawet ruiny, ale przy owczarni jest tablica informacyjna ze zdjęciem, jak to wyglądało).


czarny szlak wokół Waligóry
Dalsza droga to spacer żółtym szlakiem do skrzyżowania szlaków z wiatą na Rozdrożu pod Waligórą. Można stąd zawrócić do Andrzejówki idąc dalej w prawo szlakiem żółtym. My wybieramy dłuższą trochę wersję szlakiem czarnym.

Po początkowej szerokiej drodze wkraczamy na wąską ścieżkę, którą łatwo przeoczyć. Po chwili jednak i on łączy się z innymi i rozszerza. Spotykamy tu nawet kilkoro rowerzystów.

Na Przełęczy pod Szpiczakiem robimy postój przy wiacie koło miejsca na ognisko. Stąd najbliżej jest do granicy z Czechami na dzisiejszej wycieczce. I w tym miejscu też ponownie skręcamy – tym razem w lewo. Cały czas trzymamy się czarnego szlaku.

Ostatnie 2km tej niedługiej wycieczki prowadzą szeroką drogą trochę pod górkę. Idzie się spacerkiem, ale wcale nie jest nudno. W pewnym momencie ponownie odsłania się widok na Góry Sowie i Włodarz. Natrafiamy też na duże pole łubinu na jednej z polan.


Mimo że wycieczka bardzo krótka, szczyt niewielki, a jednak po drodze czekało na nas sporo niespodzianek i atrakcji. Serdecznie polecamy te rejony! Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
