Skip to content
Menu
Smocze wycieczki
  • na rowerze
    • Mapa smoczych tras rowerowych
    • Green Velo
    • Velo Baltica R10
    • Velo Dunajec
    • Velo Czorsztyn
    • zachodnia granica (Nysa-Odra)
    • Wokół Zalewu Szczecińskiego
    • Wiślana Trasa Rowerowa
    • Nadwarciański Szlak Rowerowy
  • na spacerze
    • Figurki w miastach – wszystkie
  • w książkach
    • Książki z Krakowem w tle
    • Książki z górami w tle
  • Kraków i okolice
    • Szlak krakowskich murali
    • Szopki krakowskie
    • Książki z Krakowem w tle
  • góry
    • Mapa smoczych wycieczek górskich
    • Korona Gór Polski
    • Tatry
    • Beskidy
      • Bieszczady
      • Beskid Niski
      • Beskid Sądecki
      • Pieniny i Spisz
      • Gorce
      • Beskid Wyspowy
      • Beskid Makowski
      • Beskid Mały
      • Beskid Żywiecki
      • Beskid Śląski
    • Sudety
    • Góry Świętokrzyskie
    • Książki z górami w tle
  • Smoki
  • w kuchni
  • Kontakt
Smocze wycieczki
Grodzisko

Ojców i Dolina Będkowska

Opublikowano 2026-10-032026-10-17

Dzisiaj podkrakowskie klasyki rowerowe (ale też spacerowe): Ojców i Dolina Będkowska w pięknej wczesnojesiennej scenerii. Zapraszamy!

Rodzaj trasy:pętla
Szlak:szlak Dolina Prądnika i inne lokalne szlaki po dolinkach
Liczba kilometrów:ok 70 km
Trudność:średnia
Przewyższenia:830 m ↑ 830 m ↓
Podłoże:asfalt, szuter, ubita ziemia
Drogi:drogi o małym i średnim natężeniu ruchu, ścieżki i drogi leśne i polne, ścieżki rowerowe
Atrakcje dodatkowe:Ojców, Brama Krakowska, formacje skalne, Dolina Będkowska, widok na Kraków, dwór w Tomaszowicach
Ślad GPX


Wyjeżdżamy z Krakowa, więc nie ukrywajmy, pierwsze ok 10 km nie jest zbyt ciekawe. Choć powstało tu wiele nowych dróg, a przy tym ścieżek rowerowych, więc całkiem nudno nie jest, gdy odkrywamy nowe możliwości przejazdu. Ma to w większości związek z powstałą na trasie drogą S7, przez którą stare ścieżki zostały zaburzone.

Gdzieś w Zielonkach wjeżdżamy na dobrze znany czerwony szlak z Krakowa do Ojcowa. Jedziemy tędy już któryś raz, a wciąż nas zachwyca. Ale też zaskakuje, ile przez lata się tu zmieniło: ile fragmentów szlaku zostało wyasfaltowanych lub utwardzonych, ile fragmentów ścieżek rowerowych się pojawiło.

Ojców i Ojcowski Park Narodowy

A gdy wjeżdżamy do teren Ojcowskiego Parku Narodowego od razu wkraczamy w świat skał, co zawsze cieszy. Teraz na jesieni, dodatkowo oko cieszą coraz bardziej kolorowe drzewa.

Ojcowski Park Narodowy
Ojcowski Park Narodowy
skały w Ojcowskim Parku Narodowym
skały w Ojcowskim Parku Narodowym
droga do Ojcowa
droga do Ojcowa

Pierwszy (planowany! a co!) postój robimy już na wjeździe do Ojcowa w kawiarni Niezapominajka. Tu trzeba wstąpić na ich pyszne wiśnianki i kawę. Są duże, lekko kwaśne i nie za słodkie. Polecamy!

wiśnianki w kawiarni Niezapominajka w Ojcowie
wiśnianki w kawiarni Niezapominajka w Ojcowie

O ile do tej pory na szlaku prawie nie było ludzi, to w Ojcowie jest ich bardzo dużo – zwłaszcza spacerowiczów. Przejeżdżamy koło Bramy Krakowskiej, docieramy do pierwszych zwartych zabudowań i tu zbaczamy w lewo na żółty szlak.

Brama Krakowska
Brama Krakowska
widok sprzed Bramy Krakowskiej
widok sprzed Bramy Krakowskiej

Inne szlaki w Ojcowskim Parku Narodowym

Żółty szlak z Ojcowa do Sąspowa jest to szlak pieszy, ale z dopuszczonym ruchem rowerowym. Dobrze świadczy o tym oznakowanie przy mostku informujące, że na kładce rower należy prowadzić. A więc poza kładką śmiało można jechać i jak najbardziej można to robić z prawdziwą przyjemnością. Szlak wiedzie wzdłuż rzeczki Sąspówki i jest płaski. Jedyną przeszkodę stanowią ewentualne korzenie i trochę kamieni, ale nie ma ich dużo, więc wcale nie jest tu trudno technicznie.

mostek na Sąspówce
mostek na Sąspówce
mostek na Sąspówce
mostek na Sąspówce

W pewnym momencie trzeba uważać, bo szlak skręca w większą drogę w lewo. Szybko okazuje się, że jest to droga dojazdowa m.in. do budynku Obserwatorium Sejsmologicznego PAN. Wyjątkowo klimatyczne miejsce – od razu przywodzi na myśl idealny dom pracy twórczej jakiejś uczelni.

Obserwatorium Sejsmologiczne PAN
Obserwatorium Sejsmologiczne PAN

Jeszcze kawałek jedziemy szerszą drogą, po czym trafiamy na wąską ścieżkę prowadzącą przez chaszcze. W taki sposób wyjeżdżamy z terenu Ojcowskiego Parku Narodowego.

żółty szlak do Sąspowa
żółty szlak do Sąspowa
brama do Ojcowskiego Parku Narodowego na żółtym szlaku z Sąspowa
brama do Ojcowskiego Parku Narodowego na żółtym szlaku z Sąspowa

Po kolejnych metrach pojawia się większa cywilizacja: asfalt i domy. Ale też samochody i co gorsza górki. Za placem zabaw po prawej, naprzeciwko straży pożarnej, mijamy altanki i oznaczenie wejścia do jaskini Pod Kościołem. Poważnie tak się nazywa. I poważnie jest pod kościołem – ten znajduje się dużo powyżej na skale.

Z Sąspowa wyjeżdżamy na lewo dość ruchliwą drogą w kierunku Jerzmanowic. Na dodatek pod górę.

Jerzmanowice

W samych Jerzmanowicach nie jest lżej – co prawda ulice są mniejsze i na szczęście dzisiaj nie mijamy się z wieloma autami tutaj, jednak podjazdy i tak dają w kość. Szczególnie ten na ulicy Koło Studni i Spacerowej. Warto więc na wjeździe w tę pierwszą na moment zatrzymać się dla zebrania sił, a przy okazji żeby zobaczyć starą, drewnianą studnię, która się tu jeszcze zachowała.

drewniana studnia w Jerzmanowicach
drewniana studnia w Jerzmanowicach

Gdy udaje nam się pokonać ulicę Spacerową, asfalt znika, mijamy dom z zaparkowanym helikopterem (!) i polną drogą wjeżdżamy w inny świat. Trafiamy do kolejnej krainy formacji skalnych, a co najważniejsze wszystkie są na wyciągnięcie ręki i doskonale widoczne. Najpierw przejeżdżamy między Polną Skałką i Soczewką, potem dojeżdżamy pod Grodzisko. Po drodze mijamy też Mały Mur i Ostry Kamień. Nazwy tych skał są nieraz równie fascynujące co same skały.

Polna Skałka i Soczewka
Polna Skałka i Soczewka
Grodzisko
Grodzisko
Mały Mur i Ostry Kamień
Mały Mur i Ostry Kamień

Na kolejnym zjeździe nie zagapcie się. Tu zamiast dalej jechać prosto ostro pod górkę, skręcamy w lewo, gdzie czeka nas łagodniejszy podjazd. Dla chętnych dodatkową atrakcję stanowi tu Jaskinia Nietoperzowa.

Dolinka Będkowska i okolice

I tu przy Jaskini Nietoperzowej zaczynamy przygodę z Dolinką Będkowską. Cały czas prowadzi przez nią czerwony i niebieski szlak rowerowy i nie ma większych trudności z przejazdem. Są fragmenty przez małe wąwozy, które niekoniecznie wszystkim będą się podobać, ale są jak najbardziej do przejechania. Co ważne, cały czas jedziemy przez las, a po lewej i prawej stronie mijamy dużo skał i jaskiń – niektóre nie są zbyt widoczne za drzewami.

Dolina Będkowska
Dolina Będkowska

Gdy wyjeżdżamy z tej dzikszej części szlaku na asfalt, pojawia się dużo więcej ludzi. Ale wciąż mijane skały są w większości za drzewami, przez co można je zobaczyć bez schodzenia z siodełka, ale sensownego zdjęcia się już nie zrobi. Można jednak się zatrzymać i pod te skały podejść – przy okazji poobserwować licznych wspinaczy.

Jako że jest to już bardziej popularny fragment Dolinki i dzięki szerokiemu asfaltowi bardziej dostępny, znajdziemy tu kilka opcji gastronomicznych. Przy stawach można skusić się na świeżego pstrąga. A może jednak pierogi z dzikiem?

pierogi w Brandysówce
pierogi w Brandysówce

Aż do wyjazdu z Dolinki Będkowskiej jedzie się samo – cały czas delikatnie w dół po pięknym asfalcie. W Kobylanach natomiast zaczyna się seria górek z mniej lub bardziej stromymi podjazdami. Dla urozmaicenia (lub większego wczucia się w podkrakowskie dolinki) można tu jeszcze podjechać do Dolinki Kobylańskiej lub dalej do Dolinki Bolechowickiej. Obie są piękne, więc warto – chociaż na ich początkowe fragmenty (bo w głębi to już jest trudniej).

Dolina Kobylańska
Dolina Kobylańska [zdjęcie archiwalne]
Dolina Bolechowicka
Dolina Bolechowicka [zdjęcie archiwalne]

W Bolechowicach trzeba pilnować skrętów: przy kościele w lewo i kawałek za cmentarzem ponownie w lewo. Kolejny skręt, którego lepiej nie pominąć czeka na nas w Zelkowie. Tu zaczyna się początek czarnego szlaku pieszego Doliny Kluczwody i znajduje się mini mini siłownia na wolnym powietrzu. Może chwila ćwiczeń na ręce na tej wycieczce rowerowej?

początek czarnego szlaku Doliny Kluczwody w Zelkowie
początek czarnego szlaku Doliny Kluczwody w Zelkowie
siłownia na wolnym powietrzu w Zelkowie
siłownia na wolnym powietrzu w Zelkowie

Przed nami kolejne (chyba bardziej strome niż wcześniejsze) podjazdy na trasie. Ale jest warto bo tu między polami kukurydzy skrywa się niesamowity widok na Las Zabierzowski i widok na Kraków.

droga przez Łysą Górę w Tomaszowicach
droga przez Łysą Górę w Tomaszowicach
widok z Łysej Góry w Tomaszowicach
widok z Łysej Góry w Tomaszowicach
widok na Kraków
widok na Kraków
widok na Kraków
widok na Kraków

Tomaszowice

Z Łysej Góry zjeżdżamy do Tomaszowic. Skoro już tu jesteśmy, to wstępujemy na teren dworu w Tomaszowicach. Teraz jest tu kilka sal weselnych z pokojami, hotel i restauracja, ale śmiało można zostawić rowery przy stojakach i iść na spacer przez park dworski. Dworek jest bardzo ładny, pochodzi z XIX wieku. A bliżej budynków bardziej nowoczesnych znajdziecie sztukę bardzo nowoczesną.

Dwór w Tomaszowicach
Dwór w Tomaszowicach
Dwór w Tomaszowicach
rzeźby w parku dworskim
Dwór w Tomaszowicach
Dwór w Tomaszowicach
Dwór w Tomaszowicach
Dwór w Tomaszowicach

Na zakończenie spaceru wokół dworu trafiamy na fajną mapkę Dolinek Podkrakowskich – idealną na zakończenie wycieczki po dolinkach i zaplanowanie kolejnych tras.

Dolinki Podkrakowskie
Dolinki Podkrakowskie

Dalej czeka nas już zjazd (dosłownie: jest tu raczej z górki) do Krakowa przez Modlnicę i Zielonki. Wjeżdżamy na pominięty przez nas rano odcinek czerwonego szlaku do Ojcowa i nim wjeżdżamy na Krowodrzą Górkę. Jeszcze tylko ostatnie kilometry przez miasto (znowu te najmniej ciekawe) i jesteśmy w domu. Aż nie chce się wierzyć, że dosłownie przed chwilą byliśmy otoczeni zielenią (no ok: barwami jesieni) i skałami.

Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TAGI:

Beskid Mały Beskid Wyspowy Beskidy Blue Velo Dolinki Krakowskie Dolnośląskie EuroVelo Eurovelo 10 Eurovelo 13 figurki Gorce Green Velo góry Korona Gór Polski Kraków książki Kujawsko-Pomorskie Lubelskie Lubuskie Małopolska miasto miasto powiatowe murale na południe od Krakowa na północ od Krakowa na zachód od Krakowa Nysa-Odra okolice Krakowa park narodowy Pieniny Podkarpacie Podlasie Pomorskie rower smoki spacer Sudety Suwalszczyzna Szlak krakowskich murali Tatry Velo Baltica Velo Małopolska Warmińsko-mazurskie Wielkopolska Wiślana Trasa Rowerowa wędrówka Zachodniopomorskie zamek Śląsk Świętokrzyskie

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Najnowsze posty:

  • Książki z Krakowem w tle – fantastyka i inne historie nierzeczywiste cz. 2
  • Jesienny Ojców
  • Odkrywca Krakowskich Parków
  • Przemyskie niedźwiadki 2026
  • Zamek w Pszczynie
  • Zamek Książ

Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!

Buy Coffee

Współpraca:

Smocze przepisy kulinarne Aspekt ubezpieczenia

Smok poleca:

Velo Małopolska EuroVelo GreenVelo Szlak Wokół Tatr Rowerem przez Pomorze Zachodnie Polskie Parki Narodowe Polskie Parki Krajobrazowe Rowerowa Małopolska

Profile w social mediach:

Książki z Krakowem w tle
  • Facebook
  • Instagram
Książki z górami w tle
  • Facebook
  • Instagram
Szlak krakowskich murali
  • Facebook
  • Instagram
Gotowanie i wycieczki
  • Instagram
Tagi:

Beskid Wyspowy Beskidy Dolnośląskie EuroVelo Eurovelo 10 Eurovelo 13 figurki Green Velo góry Korona Gór Polski Kraków książki Małopolska miasto miasto powiatowe na północ od Krakowa okolice Krakowa park narodowy Pieniny Podkarpacie Pomorskie rower smoki spacer Sudety Tatry Velo Baltica Velo Małopolska Wielkopolska Wiślana Trasa Rowerowa wędrówka Zachodniopomorskie zamek Śląsk Świętokrzyskie

©2026 Smocze wycieczki | Powered by SuperbThemes