Zamek w Pszczynie to zaraz po zamku Książ druga z siedzib rodu Hochbergów. Czy znajdziemy podobieństwa między tymi dwoma zamkami?
Jako że znamy już zamek Książ, dzisiaj udajemy się zamek w Pszczynie.
Na początek kilka informacji praktycznych. Wstęp to 50zł za zwiedzanie indywidualne wnętrz + 12 zł za audioprzewodnik. Dodatkowo można dokupić wejście do galerii portretów i do zbrojowni. Na samo zwiedzanie wnętrz trzeba poświęcić ok godzinę.

A jest tu co oglądać. Pierwotnie zamek w Pszczynie był zamkiem obronnym, którego początki sięgają średniowiecza, a obecny neobarokowy wygląd uzyskał podczas przebudowy w latach 1870-1876. Przez wieki należał m.in. do rodów Promnitzów, Anhalt-Köthen-Pless oraz Hochberg von Pless. Szczególnie ten ostatni ród przyczynił się do tego, jak budynek wygląda teraz, a warto zaznaczyć, że oprócz zamku w Pszczynie do nich należał zamek Książ i zameczek myśliwski Promnice.

Można tu zobaczyć oryginalnie wyposażone wnętrza książęcej rezydencji, co wyróżnia go spośród wielu innych polskich zamków i pałaców. Zachowały się historyczne meble, dekoracje i wyposażenie z przełomu XIX i XX wieku. Na tablicach informacyjnych dotyczących poszczególnych pomieszczeń zamieszczone są oryginalne ich zdjęcia sprzed I wojny światowej. Łatwo rzuca się w oczy fakt, że aktualne umeblowanie jest zgodne z pierwotnym.


W trakcie zwiedzania przechodzimy przez szereg Apartamentów książęcych i apartamenty, w których gościł cesarz Wilhelm.


Jest tu piękna biblioteka i Sala Lustrzana, w której dawniej odbywały się bale i ważne uroczystości.



Ciekawostką są liczne sale i korytarze myśliwskie (z trofeami z całego Świata zapalonych łowczych rodu Hochbergów) i oryginalnie zachowana łazienka.


Pszczyna
Będąc w Pszczynie na zamku nie sposób nie podejść/podjechać na rynek, który jest dosłownie tuż obok na tyłach rezydencji. Jest tu kilka fajnych kawiarni i restauracji, a na uwagę na pewno zasługuje stojące tu (i działające) koło młyńskie i artystyczne literki fruwające nad jedną z uliczek dochodzących do centrum.



Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
