Bieszczady to nie tylko połoniny, zapomniane wsie i piękne, drewniane cerkiewki. Równie ciekawym miejscem, zwłaszcza geograficznie, jest tu trójstyk granic polskiej, słowackiej i ukraińskiej.
| Rodzaj trasy: | od punktu A do B |
| Szlak: | niebieski + żółty + zielony |
| Liczba kilometrów: | 15 km |
| Trudność: | średnia |
| Przewyższenia: | 950 m ↑ 747 m ↓ |
| Schroniska: | Bacówka PTTK pod Małą Rawką |
| Atrakcje dodatkowe: | widoki na Połoniny, trójstyk Polska-Słowacja-Ukraina |
| Trasa: | Ustrzyki Górne – Wielka Rawka – Krzemieniec – Wielka Rawka – Mała Rawka – Przełęcz Wyżniańska |
| Szczyty: | Wielka Rawka (1304 m n.p.m.), Krzemieniec (1221 m n.p.m.), Mała Rawka (1272 m n.p.m.) |
| Pasmo górskie: | Bieszczady |
| GOT: | 23 punkty |
Niebieski szlak na Wielką Rawkę
Zaczynamy wędrówkę niebieskim szlakiem już w Ustrzykach Górnych – dobra wskazówka, lepiej podjechać busem albo stopem na ten pierwszy parking, z którego wychodzi się na górę. Niny nie jest to daleko, na mapie wręcz bardzo blisko (dlatego zdecydowaliśmy się iść), ale idzie się drogą Ustrzyki-Wetlina bez pobocza. Nie jest to zbyt bezpieczne, ani tym bardziej przyjemne.
Na parkingu pod Wielką Rawką w punkcie kasowym kupujemy bilety wstępu do BPN i wkraczamy do lasu. Przekraczamy mostkiem rzeczkę Rzeczycę i wkraczamy na ścieżkę dydaktyczną – jedną z wielu w Bieszczadach.


Idziemy całkiem sami, po drodze mijamy tylko jedną rodzinę m.w. w połowie trasy. Poza tym cały szlak jest nasz. Nawet przy wiatce nikogo nie ma. Do wiatki szło się spokojnie łagodnym zboczem, dalej zaczynają się bardziej strome podejścia, w tym schody.



Ciekawe są rosnące tu drzewa – fantazyjnie powyginane albo skupione w “pęczkach”.


W końcu opuszczamy las i już widać Wielką Rawkę. Za to zaczynają się (dosłownie) schody, ale też widoki na Połoninę Caryńską i Tarnicę.


Przyrodnicza ścieżka dydaktyczna wciąż nam towarzyszy, a po drodze mijamy wiele kwiatów, ale też oznak zbliżającej się jesieni.



Wielka Rawka
Na Wielkiej Rawce spotykamy innych turystów – jest ich trochę, ale nie jakoś bardzo dużo. Jest wciąż sporo pustych ławek, a z każdej roztaczają się podobne piękne widoki.




Krzemieniec
Idziemy dalej niebieskim szlakiem, teraz wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej. Co jakiś czas mijamy słupki z oznaczeniami granic krajów. Szlakiem można iść, ważne jest żeby nie przekraczaj granicy i nie podchodzić do słupków ukraińskich.


Dochodzimy aż do Krzemieńca, gdzie znajduje się trójstyk granic z trzybocznym słupem, na którym zaznaczone są herby trzech krajów: Polski, Słowacji i Ukrainy.


Tuż obok słupa symbolizującego trójstyk jest niespodzianka. Ukraińcy wmurowali tu swoją kapsułę czasu w 2016 roku.


Wielka Rawka ponownie
Po swoich śladach wzdłuż granicy wracamy na Wielką Rawkę i dalej na jej najwyższy punkt ze słupem geodezyjnym.

Widać stąd Krzemieniec, na którym przed chwilą byliśmy, i widać Małą Rawkę, ku której zdążamy.


Mała Rawka
Na Małej Rawce podobnie jak na Wielkiej dookoła słupka z tabliczką z nazwą szczytu ustawione są ławki. Wciąż widzimy stąd Połoninę Caryńską i Tarnicę.


Zejście do bacówki pod Małą Rawką
Z Małej Rawki do bacówki pod Małą Rawką prowadzi bardzo stromy szlak zielony przez las. W dużej części poprowadzony on jest schodami – mniej więcej połowa (górna) zejścia. Niżej jest trochę mniej stromo, schody znikają, ale wciąż łatwo nie jest.


W nagrodę po wyjściu z lasu dochodzimy do bacówki i zajadamy się pysznymi naleśnikami z jagodami. A przed wejściem do schroniska dziś można posłuchać koncertu gitarowego.



Od stroniska do Przełęczy Wyżniańskiej idziemy już szeroką drogą, którą upoważnione samochody dowożą prowiant do góry. Tak więc przed nami szybkie zejście i na parkingu możemy łapać busa z powrotem do Ustrzyk.

Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
