Zapraszamy dziś na wspólny spacer na najłatwiejszy szczyt Korony Gór Polski, a mianowicie na Skopiec w Górach Kaczawskich. Trasa szybka i niemęcząca, a nawet pojawiają się jakieś widoki.
| Rodzaj trasy: | pętla |
| Szlak: | niebieski + brak + żółty |
| Liczba kilometrów: | 2,5 km |
| Trudność: | bardzo łatwy |
| Przewyższenia: | 116 m ↑ 116 m ↓ |
| Schroniska: | brak |
| Atrakcje dodatkowe: | widok na Góry i Pogórze Kaczawskie |
| Trasa: | Przełęcz Komarnicka – Baraniec – Skopiec – Przełęcz Komarnicka |
| Szczyty: | Baraniec (720 m n.p.m.), Skopiec (724 m n.p.m.) |
| Pasmo górskie: | Góry Kaczawskie |
| GOT: | 3 punkty |
Zupełnie niepozorne i mało znane – leżące na północny-wschód od Jeleniej Góry Góry Kaczawskie. Nawet szlaków turystycznych tu nie ma zbyt dużo. Ich najwyższe szczyty mają ok 720 m n.p.m. Dawniej uważano, że najwyższy jest Skopiec (i to on wchodzi w skład KGP), jednak najnowsze pomiary wykazały, że jest dopiero trzeci w kolejności po Okolu i Folwarcznej. My trzymamy się jednak wytycznych KGP i zapraszamy właśnie na Skopiec!
Samochód parkujemy na małym (na ok 3 samochody, a może nawet tylko 2, bo na środku leży wykopana ziemia) pół dzikim parkingu na Rozdrożu przy Przełęczy Komarnickiej. I od razu drałujemy do góry polną drogą na Przełęcz Komarnicką. Tu czeka na nas pierwsza atrakcja i najbardziej charakterystyczne miejsce: tzw. „drzewo sandałowe”. To niepowtarzalna instalacja artystyczna lokalnej artystki Magdaleny Osak: uschnięte drzewo, do którego przymocowano różnokolorowe buty. Gdy popatrzy się na stare zdjęcia, widać, że oryginalnie były tu 2 konary, teraz jest jeden.


Skręcamy w prawo kawałek niebieskim szlakiem. Ale szlakiem nie idziemy długo, bo już po chwili z niego schodzimy i przez zarośniętą ścieżkę idziemy pod górę, by wydłużyć wycieczkę i zdobyć Baraniec.


Schodząc z Barańca można podziwiać w oddali kamieniołom Połom i inne szczyty tego pasma górskiego.

Przecinamy niebieski szlak i dalej idziemy bez szlaku. Podchodzimy po kamieniach trochę do góry i tu już wita nas tabliczka drogowskazu, że Skopiec znajduje się po lewej. I już go z tej ścieżki widać. Na szczycie znajdują się aż 2 tabliczki z nazwą i wysokością szczytu, a także kamień z jego nazwą. Jest tu też oczywiście skrzyneczka z pieczątką KGP/GOT. I tyle.

Po krótkim postoju na Skopcu, idziemy dalej w kierunku północnym. Schodzimy już i wbrew pozorom okazuje się, że wcale nie jest tu tak płasko, jak się wydawało. Szczególnie widać to już na żółtym szlaku.


Mimo że wycieczka jest tak krótka (całość to ok 2,5 km to przejścia spacerkiem w 45 minut), nie brakuje na niej podejścia pod górę, zejścia, widoków, a także pięknej przyrody.



W końcu docieramy do punktu wyjścia czyli do Przełęczy Komarnickiej. Tu warto się ponownie zatrzymać na chwilę – widok na część Karkonoszy i Rudaw Janowickich na pewno się spodoba.

Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
