Dzisiaj proponujemy niedługą wycieczkę odpowiednią dla całej rodziny – zarówno dla tych najmłodszych, jak i tych starszych jej członków. Choć nie myślcie, że to będzie jak całkiem proste jak spacerek po parku!
| Rodzaj trasy: | pętla |
| Szlak: | czerwony + czarny + niebieski |
| Liczba kilometrów: | 11 km |
| Trudność: | łatwa |
| Przewyższenia: | 370 m ↑ 370 m ↓ |
| Schroniska: | Schronisko na Maciejowej |
| Atrakcje dodatkowe: | widoki na Beskid Wyspowy, Babią Górę i Tatry |
| Trasa: | Rabka – Maciejowa – Rabka, Słone – Rabka |
| Szczyty: | Maciejowa (836 m n.p.m.) |
| Pasmo górskie: | Gorce |
| GOT: | 13 punktów |
Zaczynamy wycieczkę w centrum Rabki-Zdroju, gdzie można zaparkować na jednym z licznych parkingów (płatne w dni powszednie). Chcemy przy okazji zobaczyć samo miasto, a i planujemy wycieczkę w formie małej pętli, więc ta lokalizacja startowa wydaje się najlepsza. Jeżeli natomiast nie zależy Wam na tym i planujecie zejście tym samym szlakiem co wejście, polecamy jeden z parkingów przy szlaku (tak się nazywają) sporo wyżej i dosłownie przy szlaku.
A więc ruszamy! Najpierw przechodzimy przez park zdrojowy, który robi na nas wielkie wrażenie – nie dość, że jest bardzo duży, to w różnych jego miejscach trafiamy na różne atrakcje: place zabaw, kawiarnie, siłownie, trawniczki idealne na piknik. A to tylko wycinek tego, co oferuje ten park (resztę zobaczymy po wycieczce).


Czerwony szlak na Maciejową
Idziemy dalej mijając zwykłe domy i budynki sanatoryjne coraz bardziej pod górę przez miasto. Na jednym z podejść mijamy drogowskaz GSB – trochę daleko do Ustronia! A w Bieszczady jeszcze dalej 🙂

Wydostajemy się w końcu z miasta i asfaltów. Od teraz (od ostatniego z parkingu) idziemy już wśród przyrody – w większości przez hale, a dalej trochę przez tereny zalesione. Widoki na trasie są cudowne – najlepiej widać stąd na lewo Beskid Wyspowy (najlepiej stąd prezentują się Luboń Wielki i dalej Lubogoszcz), natomiast za plecami mamy Beskid Żywiecki z dumnie prezentującą się Babią Górą.


Idziemy po ubitej ziemi albo szutrach, dopiero wyżej pojawiają się większe kamienie, a nawet jedno podejście jest bardziej kamieniste.
Z atrakcji po drodze mijamy krowy (atrakcja głównie dla najmłodszych uczestników wycieczki, ale zwierzęta na tle gór cieszą oko i tych starszych), obelisk z wierszem i kolejne widoki – wyżej po drodze widać głównie Rabkę Słone i Beskid Wyspowy za nią.


Maciejowa
W końcu docieramy na Maciejową – najpierw na szczyt z tabliczką, którą łatwo pominąć, bo znajduje się tuż pod największym szczytem w okolicy z Polaną Przysłop.

Schronisko na Maciejowej
Jeszcze tylko ostatnie metry pod górę i już dochodzimy do schroniska na Maciejowej. Ostatni ciepły weekend w tym sezonie skutkuje tym, że jest tu mnóstwo ludzi.




Kolejka do baru jest długa, ale udaje się nam jeszcze zamówić racuchy z borówkami. Niestety czekamy na nie ok godzinę, a wydawane są po jednej porcji. Ale i tak my chociaż zamówiliśmy, bo chwilę po nas okazuje się, że brakło brzęczyków i nie przyjmują zamówień na dania obiadowe, na które trzeba czekać, a wydają tylko szybkie szarlotki, napoje i zupy.

Powrót czarnym szlakiem
Po długim odpoczynku i zjedzeniu pysznych (choć wielka szkoda że tak długo wyczekanych) racuchów, szykujemy się do powrotu. Część ekipy wraca tym samym szlakiem, którym tu weszliśmy. Pozostali towarzyszą im przez fragment drogi, po czym odbijamy w prawo na czarny szlak. Tu też widoki są piękne.


Schodzimy do Rabki Słone i teraz dreptamy chodnikiem wzdłuż drogi podziwiając okoliczne domy. Mijamy też „skansen starych aut”.

Rabka-Zdrój
W końcu docieramy do centrum Rabki. Najpierw trafiamy na charakterystyczną fontannę ze słoniami, po czym możemy wrócić do auta.

Robimy sobie jeszcze dodatkowo spacer po parku zdrojowym i okolicach w poszukiwaniu figurek Rabcia i Solinki. Są teraz 4 takie figurki.


Park zdrojowy już rano zrobił na nas dobre wrażenie, a teraz tym bardziej możemy potwierdzić, że jest bardzo duży i dobrze zagospodarowany. Jest tu spory skatepark, piękny deptak z kawiarnią i fontanną nad Poniczanką, a także tężnia.


Na koniec odkrywamy, że Rabka ma też sporo do zaoferowania w kontekście murali!



Do zobaczenia na kolejnym smoczym szlaku!
Wesprzyj Smoka na Suppi lub postaw kawę!
